Z Szymonem Rosiakiem, Prezesem Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej Lokatorsko-Własnościowej w Legionowie – zdobywcy tytułu Grand Prix 15-lecia programu Dobra Spółdzielnia rozmawia Łukasz Osypiński.
Panie Prezesie zacznę może od gratulacji. SMLW w Legionowie po raz kolejny potwierdza przynależność do krajowej czołówki.
Znalezienie się w takim znakomitym gronie to dla nas zaszczyt. Przez te lata program Dobra Spółdzielnia zyskał rozgłos i rozpoznawalność. Mamy nadzieję, że poprawił również świadomość tego jak istotnym elementem gospodarki mieszkaniowej są spółdzielnie. Dziękujemy za wyróżnienie.
Jaka jest Państwa recepta na sprawnie działający organizm spółdzielczy?
Nasza Spółdzielnia działa na lokalnym rynku i co ważne – dla lokalnej społeczności od ponad 65 lat. Budowaliśmy nasze miasto prawie od podstaw, bo Legionowo uzyskało prawa miejskie w 1952 roku, czyli zaledwie 7 lat przed założeniem Spółdzielni. Idea, która nam przyświeca nie zmieniła się przez lata: od początku myślimy o przyszłości. Dlatego oprócz budynków wielorodzinnych budowaliśmy przychodnie, przedszkola, szkoły, place zabaw… Nie tylko zresztą budowaliśmy.
Byliśmy spiritus movens umiejscowienia w Legionowie wielu instytucji, bez których dzisiaj mieszkańcy nie wyobrażają sobie codziennego funkcjonowania, takich jak Urząd Skarbowy, ZUS, Sąd Rejonowy. Nawet siedziba Komendy Powiatowej Policji nie powstałaby, gdyby nie nasze zaangażowanie i wsparcie – Spółdzielnia przekazała mieszkania osobom wysiedlanym z terenu, na którym miała powstać KPP. Dziś ze zdziwieniem patrzę, jak inni bez skrupułów przypisują sobie nasze zasługi, zapominając zupełnie o roli SMLW w Legionowie. Czasy się zmieniły, jednak idea współpracy i współdziałania i współdzielenia nadal nam przyświeca.
Jaki jest wkład kadry i działaczy samorządowych SMLW w Legionowie w sukces Spółdzielni?
Spółdzielnia to byli i będą przede wszystkim ludzie. Ci którzy pracują w Spółdzielni i Ci dla których Spółdzielnia pracuje. Fantastyczne jest to, że ciągle spotykam ludzi, którym idea spółdzielczości jest bliska, którzy ją rozumieją i czują. A proszę mi wierzyć nie jest to tematyka ani łatwa, ani prosta ani w dzisiejszych czasach popularna. Zwolennicy spółdzielczości narażeni są w najlepszym razie na drwiny i brak zrozumienia. Mam nadzieję, że się to w końcu zmieni, bo wierzę, że to właśnie spółdzielnie mogą być skutecznym remedium na problemy mieszkaniowe, szczególnie młodych Polaków.
SMLW w Legionowie należy do grona nielicznych Spółdzielni, które dalej budują. Może słów kilka na ten temat.
Choć naszym oczkiem w głowie jest ciągle rozbudowywane osiedle Przylesie w Jabłonnie, budowane już zgodnie z nowoczesnymi założeniami architektonicznymi to muszę się pochwalić, że udało się nam zrealizować kilka ciekawych projektów w samym Legionowie. Jest to na przykład budowa budynku wielorodzinnego z usługami na parterze w miejscu starego, blaszanego pawilonu handlowego. Dzięki nowemu budynkowi to miejsce stało się bardziej prestiżowe, okoliczni mieszkańcy zyskali zdecydowanie bardziej estetyczne sąsiedztwo a handlowy charakter obiektu został zachowany. Cieszę się że w miejscu zarzuconej lata temu budowy powstaje właśnie piękny czterokondygnacyjny budynek, który już przyciąga wzrok przechodniów.
Jakie są najważniejsze cele na najbliższą przyszłość?
Nie ukrywam, że moim najważniejszym celem jest zadowolenie mieszkańców. Staramy się słuchać ich sugestii i w miarę możliwości je spełniać. Wszystkie zasoby budowane w technologii wielkiej płyty przeszły termomodernizację, renowację sieci gazowej i wymianę pionów ciepłej i zimnej wody oraz co. Zaczęliśmy też program obejmujący remont klatek – bo to zgłaszali mieszkańcy jako pilną potrzebę. Mam nadzieję, że uda nam się zrealizować większość życzeń naszych członków.

SMLW w Legionowie – fot. 1

SMLW w Legionowie – fot. 2