60-latka z młodzieńczą fantazją

Tak z pewnością można powiedzieć o obchodzącej niebawem 60-lecie SM „Metalowiec” we Wrocławiu. W tej jednej z najstarszych na Dolnym Śląsku spółdzielni spotkać można „pełen wachlarz” spółdzielczych aktywności. Nie tylko administruje lokalami mieszkalnymi, przeprowadza remonty i modernizacje, ale prowadzi również szeroką działalność gospodarczą, odnosi sukcesy na polu deweloperskim oraz pielęgnuje najważniejszą ze spółdzielczych wartości – działalność społeczno-wychowawczą, skierowaną w stronę wszystkich grup wiekowych mieszkańców Spółdzielni.

Tak to się zaczęło…

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Metalowiec” powstała jako trzecia w mieście z inicjatywy grupy członków założycieli, pracowników Wrocławskiej Fabryki Urządzeń Mechanicznych (obecnie FAT). Mimo, że rozpoczęto prace na ulicy Bzowej i Pierwiosnkowej, pierwszym budynkiem Metalowca, jaki udało się zrealizować w 1963 roku, był obiekt przy ulicy Inżynierskiej. W latach 1969-1972 powstawały osiedla na Grabiszynku i Gajowicach. Przybywało członków. Z inicjatywy grupy ludzi, którzy sobie i swoim kolegom z pracy chcieli stworzyć warunki do normalnego życia, zrobiło się wielkie przedsięwzięcie organizacyjne. Ale był to też krytyczny okres dla spółdzielni, bo dalsze inwestycje uzależnione były od sieci cieplnej, której koszty budowy przewyższały możliwości członków. I wtedy do spółdzielni przyłączyli się pracownicy wielkich zakładów przemysłowych Wrocławia: Hutmenu, Elwro i Pafawagu. Spółdzielnia otrzymała pieniądze, ale też poparcie techniczne i organizacyjne. Sieć udało się wybudować. Największy rozkwit Spółdzielni nastąpił pod koniec lat 70., kiedy to na 112-hektarowym obszarze rozpoczęto budowę 22-tysięcznego osiedla na Nowym Dworze. Razem z wcześniej zrealizowanymi inwestycjami, SM „Metalowiec” stała się na początku lat 80. największą spółdzielnią we Wrocławiu. W administracji „Metalowca” było 6 osiedli i 12 tysięcy mieszkań (36 tysięcy mieszkańców). W tych warunkach efektywne zarządzanie rozrzuconymi po całym mieście osiedlami było bardzo trudne. Dlatego też w 1983 roku wydzieliły się z SM „Metalowiec” dwie nowe spółdzielnie: SM „Nowy Dwór” i SM „Kąty Wrocławskie”. SM „Metalowiec” z 3 dużymi osiedlami pozostała jednak nadal jedną z największych wrocławskich spółdzielni.

Nagrody i wyróżnienia

Za swoją działalność Spółdzielnia Mieszkaniowa „Metalowiec” była wielokrotnie nagradzana.
Do najważniejszych wyróżnień należą: Odznaka za Zasługi dla Spółdzielczości (1999), Złoty Laur Spółdzielczości (2013) przyznawany przez Krajową Radę Spółdzielczą, wyróżnienia w Ogólnopolskich Rankingach miesięcznika „Domy Spółdzielcze”, Medal im. Kazimierza Wielkiego przyznawany przez Ogólnopolską Izbę Zarządzania Nieruchomościami, Certyfikaty Rzetelni w Biznesie, Gepardy Biznesu, Certyfikat Jakość Roku, Certyfikaty SYMBOL Polskiej Spółdzielczości Mieszkaniowej czy wielokrotne odznaczenie godłem Dobra Spółdzielnia.

Rozmowa z Jerzym Krukiem Prezesem Zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej „Metalowiec” we Wrocławiu.

Panie Prezesie już 60-lecie, a tak „niedawno” rozmawialiśmy w 50. rocznicę powstania Spółdzielni…

Czas szybko mija. Taką „wisienką na spółdzielczym torcie” i niejako pomnikiem 50-lecia Spółdzielni był oddany przez nas Dom Kultury „Bakara”, w którym prowadzimy na szeroką skalę działalność społeczno- wychowawczą. Tymczasem oddano już do użytkowania naszą najnowszą inwestycję, będącą dla nas symbolem obchodów 60-lecia Spółdzielni, czyli Tarasy Grabiszyńskie. Jej otwarcie uświetnił swoją obecnością Pan Wiceprezydent Adam Grehl, zauważając, iż jest to obiekt dla mieszkańców, mało komercyjny jak na obecne czasy. Takie też było nasze założenie, aby była to przestrzeń, gdzie nasi mieszkańcy znajdą w jednym miejscu wszystko to, co niezbędne do codziennego życia. Jest tam nawet pokój do zabaw przeznaczony dla dzieci, których rodzice dokonują zakupów, poczta, bank, operator spożywczy, przychodnia, apteka, księgarnia czy fitness 24h. Na zewnątrz urządziliśmy przestrzeń do spotkań towarzyskich, gdzie można zrelaksować się na wolnym powietrzu. Zgłosimy tę modernizację do tytułu Modernizacja Roku w kategorii ogólnopolskiej.

Jednak to nie jedyna z Waszych ostatnich inwestycji?

Aktualnie w fazie odbiorów jest budynek mieszkalno-usługowy przy ulicy Grabiszyńskiej 309. To 11-kondygnacyjny budynek z parterem użytkowym i garażem podziemnym o powierzchni użytkowej 5347 m² z 60 mieszkaniami, 6 lokalami użytkowymi oraz 64 miejscami parkingowymi. Z uwagi na naszą renomę i bardzo atrakcyjną cenę, inwestycja została sprzedana w ciągu trzech tygodni pomimo tego, iż w samym Wrocławiu czeka na nabywców kilka tysięcy mieszkań. Chcieliśmy pokazać, że posiadamy odpowiednią wiedzę, kadrę i potencjał, że potrafimy budować dobrze, tanio i szybko.
W planach mamy włączenie się do programu Mieszkanie Plus. Jednak ostatnie zmiany w prawie spółdzielczym z 20 lipca 2017 r., bardzo mocno te możliwości ograniczyły. Na dodatek gminy nie chcą przekazywać gruntów nieodpłatnie, ponieważ same mają kłopoty i chętnie je po prostu sprzedają,
a to zwiększy cenę mieszkań. Jesteśmy konkurencyjni, rzetelni, Spółdzielnia ma świetną opinię „dobrego gospodarza” i jeśli tylko uwarunkowania prawno-organizacyjne i ekonomiczne pozwolą, bardzo chętnie podejmiemy się kolejnych inwestycji.

Czyli spółdzielczość potrafi….

Podam Panu jeszcze jeden przykład. Obecnie w swoich zasobach mamy blisko 200 lokali użytkowych. Jest to majątek, który przynosi Spółdzielni duży dochód, przeznaczany na poprawę stanu technicznego budynków. Wspólnoty natomiast i także (szkoda) niektóre spółdzielnie – sprzedają swoje lokale. Dużo pracy i wiedzy jest wymagane przy administrowaniu taką liczbą lokali użytkowych, jednak w globalnym rozliczeniu to się po prostu opłaca naszym mieszkańcom, bo jest to stały, długoletni dochód.

Jednak coś jeszcze odróżnia spółdzielczość od wspólnot?

Pominę tu różnice w systemie zarządzania: u nas każdy członek ma jeden głos – niezależnie od wielkości mieszkania, czy nawet mieszkań; we wspólnotach wpływ na decyzję zależy od udziałów poszczególnych właścicieli. Ale, ma Pan zapewne na myśli działalność społeczno-wychowawczą. Nasi mieszkańcy doskonale ją rozumieją. Dowodem poparcia jest opłata w wysokości 1 złoty miesięcznie od mieszkania, przeznaczana właśnie na tę działalność. Kwota niby niewielka, ale w skali całej spółdzielni daje nam blisko 90 tysięcy złotych rocznie, najważniejsze, że jest to wyraz poparcia członków dla tej działalności spółdzielni. Życie w Domu Kultury „Bakara” kwitnie. W samym Klubie Emerytów zrzeszonych jest przeszło 200 osób. Program artystyczny obchodów 60-lecia mamy zamiar przygotować w dużej mierze opierając się na działalności „Bakary”. Mam nadzieję, że władze zrozumieją, iż zniszczenie spółdzielni to również zniszczenie całej tkanki społecznej, jaka się z nimi wiąże. Wspólnoty są zbiorem partykularnych interesów jej członków, u nas jednak członkowie myślą szerzej, chcą zrobić więcej, pomyśleć o dzieciach, o seniorach.

Spółdzielnia Mieszkaniowa „Metalowiec” we Wrocławiu: blisko 7 tysięcy mieszkań, 157 lokali użytkowych, 583 garaże, zlokalizowanych na blisko 350 tys. m² powierzchni użytkowej w ramach trzech osiedli: Kwiatowego, Lubuskiego i Muchobór Mały. W ramach działalności Spółdzielni prowadzony jest Dom Kultury „Bakara” o powierzchni przeszło 2 tys. m², gdzie regularnie prowadzone są różnorodne zajęcia dla dzieci, młodzieży i seniorów.

 

(fot. 1 SM Metalowiec)

Wydania archiwalne