Podróże z ITAKĄ: Kuba – wyspa jak wulkan gorąca

ITAKA spełnia marzenia – czy wszystkie? Bez wyjątku! Przejazd zabytkowym amerykańskim samochodem z lat 50. w kolorze różowym – oczywiście! Degustacja wzmacnianego drinka, którym raczył się sam Ernest Hemingway? – nie ma problemu. Eksploracja starej Hawany i kolonialnego Trynidadu w rytmie slow? Jak najbardziej! Wizyta w hotelu, w którym rezydowała amerykańska mafia i toczy się filmowa akcja drugiej części Ojca Chrzestnego, potrawka z krokodyla na lunch? Do tego cygaro i szklaneczka wybornego rumu – tego wszystkiego i dużo dużo więcej doświadczyć można korzystając z wycieczek największego polskiego touroperatora. Ochłonąć od nadmiaru wrażeń można natomiast delektując się drinkiem Cuba Libre na magicznych plażach Cayo Coco.

Punktem docelowym dla gości ITAKI jest miejscowość Cayo Coco. Błękit Morza Karaibskiego, egzotyczna przyroda i wspaniały klimat komponują się tu z atmosferą gorącej salsy i wszechobecnym zapachem cygar, z których słynie wyspa. W tym miejscu naprawdę można wypocząć i zapomnieć o troskach codzienności. W bardzo urozmaiconym programie jest czas na zwiedzanie i wypoczynek w resorcie all inclusive, na magicznych, piaszczystych, pudrowych plażach. Tutaj też najczęściej goście ITAKI rozpoczynają i kończą eksplorację wyspy. Kuba zachwyca swym karaibskim pięknem i nutką magii. Wyspa zamieszkiwana była już od czasów prehistorycznych. To od języka Tainów, czyli jednego z żyjących na niej plemion, pochodzi jej nazwa – Kuba. Jak podają przekazy historyczne, miała oznaczać „wspaniałe miejsce” lub „tam, gdzie znajdziemy wiele dobrej ziemi”. W 1492 roku na Kubie pojawili się żeglarze dowodzeni przez Krzysztofa Kolumba. Kuba, przeszła od tego czasu długą historyczną drogę, a z racji swego położenia zawsze pozostawała w kręgach zainteresowań wielkich mocarstw. Od protektoratu hiszpańskiego do całkowitej zależności od USA. W latach 50. władzę na Kubie objął Fidel Castro. Pomimo, że sam był synem bogatego, hiszpańskiego rolnika, postanowił przeciwstawić się imperializmowi, dowodzeni przez niego partyzanci przejęli władzę na wyspie. Do wyjazdu na Kubę trzeba się mentalnie przygotować – bowiem zwycięstwo rewolucji i jej konsekwencje to w rezultacie obraz wyspy, który możemy podziwiać dziś. Jest to ostatnia szansa, by zobaczyć ten wspaniały kraj leżący u progu diametralnych zmian i coraz szerszego, gwałtownego otwierania się na świat. Wycieczkę po Kubie najlepiej rozpocząć od stolicy, a konkretnie jej starej części – La Habana Vieja. Stanowi ona centrum bogatej kultury tego kraju. Spacerując ulicami starej Hawany możemy cofnąć się w przeszłość – do lat 30. i 50. To wspaniała mieszanka nigdzie indziejnie spotykanej architektury kolonialnej XVI wieku, baroku, neoklasycyzmu, gotyku i niezwykłej architektury XX wieku. Zewsząd słychać muzykę i niezwykły gwar codziennego życia, które toczy się na kolorowych ulicach miasta. Obowiązkowe są miejsca związane z Ernestem Hemingwayem: hotel Ambos Mundos, bar El Floridita, restauracja Bodeguita del Medio oraz koniecznie wizyta w Buena Vista Social Club – muzycznej wizytówce Kuby. Wizytę w Hawanie zakończyć można przejażdżką amerykańskim krążownikiem szos z lat 40. i 50. Chociaż stare, to wciąż zachwycające pięknem majestatycznie sunąc ulicami miasta. Takich kolonialnych perełek na Kubie jest znacznie więcej. Po pierwsze Trinidad. To najlepiej zachowane XVI – wieczne kolonialne miasto na wyspie. Wzbogaciło się podczas „cukrowego rozkwitu”. W szczytowym okresie niemal jedna trzecia cukru produkowanego na całej Kubie pochodziła właśnie z Trinidadu. Po drugie Cienfuegos. Przesycone francuską atmosferą, uchodzi za najbardziej zadbane miasto na Kubie. Duże wrażenie robią okazałe zabytki architektury neoklasycystycznej. Po trzecie Matanzas nazywane „Atenami Kuby”, znane z wielu mostów i ciekawej architektury, zwłaszcza symbolicznego budynku Teatru Sauto – jednego z najbardziej znanych na Kubie. Warte poznania jest także miasteczko Moron oraz Dolina Cukrowa – Valle do Los wpisana na listę UNESCO. Jednymi z najokazalszych zabytków jest Pałac Manaca Izanga i 45-metrowa dzwonnica, której dzwon obwieszczał początek i koniec pracy niewolników na plantacji trzciny cukrowej. Odwiedzając te perełki architektury mamy wrażenie jakby czas się zatrzymał pozwalając nam wniknąć w klimat sprzed 400 lat. ITAKA zaprasza swoich gości także pod ziemię. A konkretnie do odwiedzenie niesamowitego kompleksu jaskiń Cuevas de Bekkamar sprzed ponad 300 tys. lat. Znajduje się tam ok. 2,5 km niezwykłych tras turystycznych wypełnionych wspaniałymi naturalnymi formacjami skalnymi, rzeźbami i jeziorami. Po atrakcjach wizualnych każdy turysta kieruje swój wzrok w stroną pamiątek, które będą mu przypominać w domowym zaciszu odwiedzone miejsce. Kuba to przede wszystkim kraina rumu. Najpopularniejszą marką, najlepiej sprzedającą się na świecie, jest Havana Club oraz bardziej popularny i ceniony przez miejscowych Santiago de Cuba. Polecam też degustację wyjątkowego rumu: Legendario Elixir De Cuba. Ale Kuba to nie tylko rum, ale również kawa. I to jaka! Na plantacjach południowo-wschodniej oraz zachodniej części wyspy rośnie gatunek kawy, której smak znany jest na całym świecie. Duże znaczenie mają naturalne metody uprawy oraz produkcja według starych receptur. Największą popularnością cieszy się Torquino, jej aromat przypomina zapach cygar. A to cygara są właśnie prawdziwą duma Kubańczyków i najcenniejszą pamiątką z podróży. Są bowiem uznawane przez koneserów za najlepsze na świecie. Ich produkcja odbywa się w 100% ręcznie od zbioru, procesu suszenia i przygotowywania, aż do żmudnego procesu ręcznego zwijania przez pracowników nazywanych trocedore. Aby stać się jednym z nich i rozpocząć pracę w fabryce, trzeba najpierw przejść 5-letnie szkolenie. Najlepsi są w stanie zwinąć nawet 150 sztuk dziennie. Najsłynniejsze kubańskie marki to Romeo y Julieta, Cohiba oraz Partagas. Przy odrobinie szczęścia można trafić na wyjątkowy rodzaj cygar Cohiba Maduro, którymi raczył się sam Fidel Casto i Ernesto Che Guevara.

 

(fot. 1 – Itaka)

(fot. 2 – Itaka)

(fot. 3 – Itaka)

Wydania archiwalne